SPONSORZY/PARTNERZY:

Na zdjęciu z prawej: Kinga Goraj

Na zdjęciu z prawej: Kinga Goraj

Trenerka z powołania. Kinga Goraj inspiruje najmłodszych

Kinga Goraj od lat konsekwentnie udowadnia, że sport to także kształcenie innych. Wychowuje i buduje charaktery młodych ludzi. Nominowana w plebiscycie Herosi w kategorii Inspiracje jest symbolem pracy wykonywanej z pasją, pokorą i głębokim przekonaniem o wartości sportu dziecięcego.

Swoją drogę zaczynała jako zawodniczka, ale bardzo szybko odkryła, że jej prawdziwym powołaniem jest praca z innymi. Już od 18. roku życia stanęła po drugiej stronie – jako trenerka. Dziś jej dorobek obejmuje nie tylko lata szkolenia młodzieży, lecz także wychowanie zawodników, którzy sięgnęli po najwyższe cele. Wśród nich są między innymi Kamila Żuk i Monika Hojnisz-Staręga - nazwiska doskonale znane w świecie biathlonu.

Fundamentem działalności Kingi Goraj jest praca u podstaw. Jako prezeska i trenerka jest zaangażowana w sprawy klubów UKS Szczytnik oraz UKS Kudowa Biathlon Team, ale też od lat wychowuje pokolenia nowych biathlonistów w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Dusznikach-Zdroju. To miejsca, w których młodzi ludzie - niezależnie od poziomu sportowego - mogą znaleźć przestrzeń do rozwoju. Bo dla niej wynik nigdy nie był najważniejszy. Liczy się człowiek: jego wytrwałość, odwaga i gotowość do podejmowania wysiłku.

W świecie sportu, gdzie często selekcja bywa bezwzględna, ona idzie pod prąd. Nie odrzuca słabszych, nie buduje drużyn wyłącznie z naturalnych talentów. Tworzy środowisko, w którym miejsce mają zarówno przyszli mistrzowie Polski, jak i ci, dla których sport jest drogą do odnalezienia pewności siebie. To podejście czyni ją wyjątkową - trenerką, która wychowuje, a nie tylko szkoli.

- Sport dziecięcy to jest całe jej życie. Mnie też zaraziła swoją pasją - mówi mąż Kingi, Krzysztof Goraj. - Z wielu rzeczy zrezygnowaliśmy, żebyśmy mogli trenować dzieciaki. I nigdy tego nie żałowaliśmy. Kinga przywiązuje dużą wagę do ich wychowania. Wynik to jest sprawa poboczna. W różnych klubach, z którymi rywalizujemy, jest duży nacisk kładziony na to, żeby były wyniki i w związku z tym odrzucani są słabsi zawodnicy. Tutaj tego nie ma. Mamy zawodników, którzy zdobywają medale mistrzostw Polski, a nawet mają dobre wyniki za granicą. Są też dzieci, które po prostu nie mają szczególnych osiągnięć, ale dzięki temu sportowi się rozwijają. Moja żona uwielbia organizować tym naszym sportowym dzieciom przestrzeń do rozwoju ich pasji. Walczy o to, żeby nigdy nie czuły się odrzucone. To bardzo wyróżnia moją żonę - podkreśla Krzysztof.

Jej działalność wykracza daleko poza treningi. Jako sekretarz Polskiego Związku Biathlonu aktywnie wpływa na rozwój dyscypliny w kraju, a jako wicedyrektor szkoły w Kudowie-Zdroju dba o to, by młodzi sportowcy mogli łączyć edukację z wymagającą ścieżką kariery. Ma kwalifikacje trenerskie, doświadczenie w pracy z kadrą juniorską i ogromny autorytet w środowisku.

To jednak nie tytuły i funkcje definiują Kingę Goraj, lecz codzienność, czyli setki godzin spędzonych na trasach, rozmowy z zawodnikami, organizowanie wyjazdów i praca nad wychowaniem dzieci. To także wybory życiowe podporządkowane jednej idei: by dawać dzieciom szansę.

Jej historia pokazuje, że prawdziwy sukces nie zawsze mierzy się medalami. Czasem jest nim uśmiech młodego zawodnika, który uwierzył w siebie, albo pierwszy start, który przełamał strach. Kinga Goraj od lat buduje takie właśnie sukcesy. Ciche, ale trwałe.

Goraj zmienia sport od środka i sprawia, że staje się on szkołą życia dla kolejnych pokoleń.